• Zwalcza ból kości, mięśni i stawów
  • Atakuje dokładne miejsce bólu
  • 100% naturalnych składników
  • Zapobiega przyczynie bólu

Koszt/Jakość: 5/5

Żel na ból kości FLEXISEQ – opinia o popularnym leku

Jestem osobą, która bóle kości zna jak własną kieszeń. Męczę się z tym kłopotem już z parę dobrych lat, pewnie z pięć czy nawet sześć. Najbardziej bolą mnie kości w ramionach oraz kostkach, nie raz też wariuję przez ból tych najmniejszych kości w dłoniach. Przez to byłam wielokrotnie zmuszona zrezygnować z wykonywanych czynności, czy to związanych z pracą zawodową, pracami domowymi czy przyjemnościami i rozrywkami. Sport, który naprawdę lubiłam, bo pomagał mi się odstresować i zrelaksować, musiałam całkowicie odstawić.

flexiseq-opinie

W mojej pracy ból kości nie ma racji bytu

Jedyne co robię, to chodzę na dłuższe spacery. W pracy, gdzie jestem z zawodu ogrodnikiem, także nie wszystko udaje mi się wykonać, tak jak sobie zaplanuję i wymarzę. Wykonanie wielu czynności schodzi mi zdecydowanie dłużej, niż dawniej, ponieważ ból uniemożliwia mi pracę na kolanach czy na kucająco. Często muszę wstawać, robić sobie przerwy. Zdarza się też, że odwołuję pracę, biorę zwolnienie, ponieważ nie jestem w stanie normalnie pracować. Spędzam wtedy całe dnie w łóżku nafaszerowana lekami przeciwbólowymi. Po prostu masakra, nienawidzę tego. Nie przypuszczałam nigdy, że dorwie mnie takie schorzenie. Kiedyś koleżanka wspomniała mi, że widziała reklamę, w której mówiono, że skuteczny jest FLEXISEQ żel na ból kości.

Żel na ból kości Flexiseq – efekty? Nie istnieją.

Nie zastanawiałam się specjalnie długo. Natychmiast po usłyszeniu tej wiadomości udałam się do pierwszego lepszego punktu aptecznego i zapytałam o ten środek. Pani aptekarka szybko mi go wydała. W domu przeczytałam, co ważnego zawiera ulotka. Zapoznałam się z tym, jaki skład ma ten żel i jakie mogą być skutki uboczne, których lista była dosyć długa. Z myślami o tym, jakie spektakularne efekty przyniesie stosowanie tego preparatu, rozpoczęłam jego stosowanie. Już od początku bardzo się denerwowałam, dlatego że żel miał gęstą konsystencję. Do tego naprawdę słabo zasychał, a wręcz wcale. Z tego powodu wszystko moje ubrania oraz inne rzeczy (łóżko, pościel, krzesła) były ubrudzone tym środkiem. Było to kompletnie niekomfortowe, jednak tak zależało mi na pozytywnych rezultatach w postaci wyeliminowanego lub chociaż zmniejszonego bólu kości, że nie chciałam rezygnować z jego używania. Niestety, po miesiącu regularnego i zgodnego z zaleceniami producenta aplikowania żelu, nie było żadnych pożądanych skutków. Bóle kości były dokładnie takie same, jak przed jego kupnem. Byłam załamana. Po pierwsze, wydałam niepotrzebnie pieniądze. Po drugie, przez miesiąc się męczyłam z brudzącą substancją. Po trzecie, wciąż odczuwałam irytujący ból.

Flexiseq mi nie pomógł

Podsumowując swoją przygodę, nie moge polecić tego produktu. Uważam, że te produktu, które gdziekolwiek reklamują oraz związane z nimi obietnice, nijak mają się do efektów, jakie faktycznie te produkty dają. Warto przed zakupem środków na ból kości, popytać innych ludzi o zdanie. Dobrze jest zaznajomić się ze zdaniem bliskich, ale także poczytać jakieś opinie. Do takich informacji mamy dostęp chociażby w internecie. Skorzystajmy z niego, aby uczyć się na doświadczeniu innych, a nie bez sensu próbować nieefektywnych preparatów.

5 Odpowiedzi do Żel na ból kości FLEXISEQ – opinia o popularnym leku

  1. UWAŻAJCIE!!! pisze:

    Flexiseq był jednym z najdroższych kremów, jakie sobie kupiłam. Kosztował niemal 100 złoty z przesyłką. Liczyłam, że w tej cenie pomoże mi na strzelające i chrupiące stawy, które sprawiały mi ból podczas wchodzenia np. po schodach. Pluję sobie jednak w brodę, że wcześniej nie poszukałam informacji, czy jest faktycznie dobry i przede wszystkim – czy nie jest szkodliwy. Dopiero po zakupie i użyciu Flexiqa okazało się, że nie pomaga nic na ból. Nie pomógł też w ogóle na trzaskanie w stawach. Przyjrzałam się dokładniej składowi i okazało się, że nie dość, że NIE ZAWIERA ŻADNYCH LEKÓW (!) to jeszcze zawiera EDTA… Jeżeli nie wiecie, co to jest, to od razu piszę – to bardzo podrażniająca i na dodatek KANCEROGENNA substancja.

    To pierwszy i ostatni raz, gdy dałam się tak nabrać.

    • Jola pisze:

      Słyszałam, że EDTA ma zostać zakazana przez Unię Europejską… Nie rozumiem, dlaczego takie badziewie jest dostępne w Polsce.

    • Dziękuję ci za ten komentarz. Prawie kupiłam flexiseq. Miałam nadzieję, że to naturalny preparat, który będę mogła stosować w ciąży na swoje bóle w krzyżu. Jednak ten składnik całkowicie go skreśla.

    • Kaja 29lat pisze:

      A co z BHT w składzie flexiseq? Przecież on powoduje duszności a nawet niszczy nerki. Warto o tym pamiętać.

  2. zaradna pisze:

    [email protected] – jeśli chcesz coś naprawdę naturalnego i bez takiej okropnej chemii to pomyśl o harpagonie. Mnie uratował przed serią zastrzyków na rwę kulszową. Pomógł już po 1,5 tygodnia i na pewno nie podrażniał. Poza tym skład mówi sam za siebie, czarci pazur + podstawowe składniki, żeby krem był nawilżający. https://harpagonforte.pl/ lepiej jeszcze sama dowiedz się, czy faktycznie można go w ciąży stosować, ale na pewno jest naturalny!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

szesnaście ÷ = 2