Bengay – opinie po uodpornieniu organizmu

Jako osoba od zawsze bardzo aktywna, często miewałam problemy z bolącymi mięśniami i stawami. Przy amatorskim uprawianiu nawet najprostszych sportów zdarzają się kontuzje, które później o sobie przypominają. Akceptowałam to i tyle. Brałam tabletki przeciwbólowe i próbowałam rożnych maści.

bengay opinie

Dość długo stosowałam Bengay. Przyznam, że na początku pomagał. Zwłaszcza, jak poprawiłam go tabletką przeciwbólową. ale później złapałam się na tym, że muszę brać tych tabletek więcej lub po prostu częściej po nie sięgać, podobnie jak po Bengay zresztą. Szybko przestawał działać albo uspokajał ból tylko częściowo. Z biegiem czasu i to zaczęłam akceptować, aż stwierdziłam, że to nie może tak być. Wydaję pieniądze, stosuję środek, który ma mi pomóc, a nie pomaga, a ja nic z tym nie robię.

Kiedy kolejne środki przestają działać

Postanowiłam zmienić maść. Zaczęłam kierować się opiniami znalezionymi w Internecie i wkrótce okazało się, że każdy środek ma zarówno zagorzałych zwolenników, jak i przeciwników. Zaczęło mi się to wydawać podejrzane. W końcu uznałam te opinie za mało wiarygodne. Każdy z pytanych przeze mnie znajomych miał jakiś swój środek na bóle mięśni i stawów, wiec po raz kolejny nie wiedziałam, co z tym zrobić.

Harpagon Forte Max kupiłam zupełnie przez przypadek. Stwierdziłam, że nie mam nic do stracenia i zaczęłam go stosować.

Harpagon forte opinie

Od razu stwierdziłam, że to całkiem miły krem, który dobrze się wchłania. Dla mnie to już był pierwszy plus jego stosowania. No i przede wszystkim skutek – był dość szybki i przede wszystkim trwały. Nie musiałam już brać dodatkowo tabletek przeciwbólowych. Harpagon Forte Max stał się więc stałym elementem składowym mojej domowej apteczki. Dzięki mnie zaczęła go stosować także moja mama, której także przyniósł ogromną ulgę.

Moim zdaniem, nie ma co stosować środków, które nie spełniają swoich zadań. To niekorzystne i dla zdrowia i dla kieszeni. . Stosując Harpagon Forte Max mogę żyć normalnie, nie skupiając się na dokuczliwych bólach, których nie miałam jak uciszyć na dłuższy czas. Odżyłam, a moje życie znów stało się piękne.

10 Odpowiedzi do Bengay – opinie po uodpornieniu organizmu

  1. novvak napisał(a):

    Stosowaliście Bengay? zastanawiam się co kupić i tak jak odrzuciłem już większość wątpliwych leków, zastawiam się jeszcze nad nim, zwłaszcza, że nie mogę znaleźć dużo opinii czy recenzji o tym środku na internecie, a mam podejście scholastyczne

    • wiśnia554 napisał(a):

      Tak, może autor artykułu troszeczkę przesadza, ale tak, nadal jest to dość słaby lek.

      • novvak napisał(a):

        A jakieś większe dane? Cokolwiek? Bo twoja merytoryczność jest na poziomie następnej losowej opinii z internetu.

        • wiśnia554 napisał(a):

          Pomyśl o tym tak. Nie znalazłeś opinii? Nie. A czy dobry lek mógłby nie posiadać opinii? Nie. Więc lek jest po prostu słaby. Zresztą, jest bardzo podejrzane, że ten – jest tak mało znany, tzn. praktycznie w ogóle. Uważałbym.

  2. adamczyk napisał(a):

    U mnie historia wyglądała całkiem podobni z bengayem.

    • wiesiek777 napisał(a):

      To znaczy jak?

      • adamczyk napisał(a):

        Bardzo szybko potrzebowałem leku – więc kupiłem Bengay w ciemno…. i oj bolało, bolało. W zasadzie nadal odczuwałem ból i cierpienie. Myślałem, że to naturalne dla procesu leczniczego – ale chyba nie. Z dnia na dzień wszystko pozostawało po staremu – a ja się coraz bardziej irytowałem (i cierpiałem). Gdy w końcu ból stał się nie do wytrzymania – zrezygnowałem z niego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *