• Zwalcza ból kości, mięśni i stawów
  • Atakuje dokładne miejsce bólu
  • 100% naturalnych składników
  • Zapobiega przyczynie bólu

Koszt/Jakość: 5/5

Tabletki Aleve – opinie o leku, który się nie sprawdził

Kiedy byłem nastolatkiem, zacząłem uprawiać sport. Lubiłem grać w piłkę i biegać. A sport to także- niestety – długie treningi i kontuzje, co w rezultacie powoduje później różne bóle nawracające. To spotkało i mnie. Niestety, stare kontuzje zaczęły się odzywać, kiedy już skończyłem swoją przygodę ze sportem. staram się być odporny na ból, jednak wiem, że czasem trzeba zastosować środek nie tylko przeciwbólowy, ale i przeciwzapalny. Z początku wydawało mi się, że najwygodniej mi będzie stosować jakiś lek doustny.

Wybrałem Aleve przez opinie i skład

Z racji składu mającego na celu usuwać nie tylko ból, ale i stan zapalny, wybrałem Aleve. Zawiera on naproksen sodowy, który jest odpowiedzialny za istotę działania tego środka. Było mi wygodnie brać środek doustny – mogłem mieć go zawsze ze sobą i zastosować, kiedy poczułem ból mięśni lub stawów. niestety, dość szybko zauważyłem, że Aleve działa coraz krócej. Nie miałem czasu na szukanie nowych rozwiązań, więc długo trzymałem się tego konkretnego leku. Można go stosować co 8-12 godzin. Były jednak dni, kiedy to nie wystarczało. W końcu zacząłem obawiać się, że przedawkuję Aleve, co nie byłoby dobre choćby dla mojej wątroby. Musiałem pomyśleć o innym, rozwiązaniu, bo niektóre stawy pobolewały i dość silnie co jakiś czas.

Wiedziałem, że nie warto stosować środka, który jedynie likwiduje ból. To stanowczo za mało i nie sprawdzałoby się w mojej sytuacji. Zacząłem więc szukać innych możliwości. Pomyślałem, że może jednak trzeba będzie pomyśleć o środku do stosowania zewnętrznego, czyli w postaci żelu lub maści. Nigdy nie byłem przekonany do takich środków – były one dla mnie niewygodne, ale cóż. Chciałem teraz dać odpocząć żołądkowi i wątrobie. Przez wiele miesięcy męczyłem je w końcu środkiem przeciwzapalnym i przeciwbólowym, którego zdarzało mi się jednak nadużywać.

Wtedy trafiłem na maść, która odmieniła mój problem

Harpagon Forte opinie

W końcu jednak znalazłem rozwiązanie: maść Harpagon Forte. Na wielu różnych forach sportowych było o nim dosyć głośno. Duża część użytkowników (i to tych długoletnich, nie nowych trollów) zachwalała jego skuteczność i polecała zamawiać tubki z https://harpagonforte.pl/ – i właśnie tak też zrobiłem od razu tego samego dnia.

Obecny w nim składnik pochodzenia roślinnego jest odpowiedzialny właśnie za działanie przeciwzapalne. To brzmiało rozsądnie, jak dla mnie – zawsze łatwiej mi się było przekonać do leków, które bazują na składnikach względnie naturalnych. Zaryzykowałem i kupiłem tę maść. Ku mojemu pozytywnemu zaskoczeniu, dosyć szybko poczułem ulgę w bólu. I – co jeszcze ważniejsze – przerwy w bólu zaczęły się wydłużać. To było bardzo ważne, bo mogłem też rzadziej stosować środek. Omijałem też układ pokarmowy.

Jakie efekty uzyskałem po żelu i czy pomógł?

Poczułem się ogólnie lepiej. Śmiało więc stwierdzam, że Harpagon Forte po prostu sprawdził się i to w 100%. Teraz stosuję go już coraz rzadziej, bo faktycznie oddziałuje też na stan zapalny, zmniejsza go lub wręcz likwiduje. Poleciłem go już jednemu koledze, który potwierdził to, co ja zaobserwowałem u siebie: ogólną ulgę. Później poleciłem go jeszcze kilku osobom z rodziny. Zdaję sobie sprawę, że każdy z nas jest inny i te same środki działają na nas w różny sposób. Jednak Harpagon Forte działa na stany zapalne i bóle w podobny sposób wszystkich osób, którym go poleciłem. To o czymś świadczy: o trafności dobranych komponentów. Harpagon Forte naprawdę przynosi ulgę.

5 Odpowiedzi do Tabletki Aleve – opinie o leku, który się nie sprawdził

  1. gość nr 29 pisze:

    Chwalę sobie stosowanie naproksenu na wszelkie bóle stawowe, ale ile można to robić… Naproksen to jednak silny lek, który może podrażniać ściany układu pokarmowego… Jako szybka pomoc jak najbardziej tak, ale nic na dłużej, bo przynosi więcej szkody niż pożytku.

  2. Harpagon max to miłe zaskoczenie. Jeżeli boicie się zamawiać w ciemno kremy z neta, to nie macie czego. Nie będziecie zawiedzeni. Ja wypróbowałam chyba 4, 5 tubek innych firm i razem wydałam na nie z 250 złoty! Żadna się nie sprawdziła, a pieniędzy przecież nie odzyskam. Harpagon, z kolei, to jeden z tych kremów, gzie warto zainwestować raz większą sumę pieniędzy, naprawdę pomaga na wiele schorzeń. Szkoda, że stacjonarnie nie można go kupić! Ale w sumie wynagradza to fakt, że na stronie https://harpagonforte.pl/ często można złapać jakieś fajne promocje, także na jedno wychodzi.

    • michaelo angelo pisze:

      Ostatnio chyba widziałem podobnego koloru tubkę w aptece Gemini. Wydaje mi się, że to byłoby dziwne, jak taki krem nie byłby do dostania stacjonarnie…

      • marynnnka pisze:

        To wcale nie jest dziwne! Masy kremów nie można kupić stacjonarnie. Może większość z Was nie ma świadomości, ale żeby zacząć dystrybuować krem do aptek, to trzeba nieco pieniążków dopłacić. W takich wypadkach najczęściej pośrednicy z tego rezygnują, lepiej przecież sprzedawać przez internet i nie musieć podwyższać ceny kremy.

  3. Alexoox pisze:

    Niestety, nie lubię naproxenu, o wiele lepiej u mnie na stany zapalne sprawdza się zwykły ibuprofen. Chociaż przy zapaleniach stawów staram się stosować też preparaty od zewnątrz. Najlepiej maści chłodzące.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

cztery + 4 =