Opokan – opinie o kosztownym remedium “na chwilę”

Od lat miewałam problemy ze zwyrodnieniami stawów i bólami mięśniowo-kostnymi. Oczywiście chodziłam z tym do lekarza. Kiedy nie miałam na to czasu, sięgałam po Opokan. Dla mnie było wygodne to, że środek ten przyjmuje się w tabletkach. A nie chciałam wciąż korzystać tylko ze środków, które po prostu przyciszają ból, ale nie robią nic z jego przyczynami. Jak w moim wypadku sprawdził się Opokan? Czy tabletki okazały się tak skuteczne, jak twierdzi ich producent? 

Opokan Forte wybrałam ze względu na opinie i cenę

opokan opinie

Jak wspomniałam we wstępie, odkąd sięgam pamięcią to dolegają mi ciągle jakieś problemy czy to ze stawami, czy to z kośćmi. Miewam okresy, że przychodzi dzień, w którym budzę się z przeraźliwym bólem i nie mogę normalnie usiąść na skraju łóżka bez zginania się z ogromnym grymasem. Praktycznie tyle samo czasu chodzę do różnych lekarzy, fizjoterapeutów, dietetyków i innych specjalistów, którzy mieliby mi pomóc zacząć normalnie funkcjonować. Wydałam już na to wszystko niemałą fortunę, ale ostatecznie nie trafiłam jeszcze na produkt, który pomógłby mi tak w stu procentach. I tak od leku do leku, tabletek do tabletek – trafiłam z polecenia mojego fizjoterapeuty na Opokan. Cena nie była wygórowana, był do tego w każdej aptece, no i był przede wszystkim w formie tabletek. A ja nigdy nie miałam ani czasu ani ochoty stosować długotrwałych terapii czy śmierdzieć jakimiś końskimi maściami.

Opokan przez jakiś czas spełniał swoje zadanie.

Byłam nawet zadowolona, bo mogłam spokojnie pracować i chodzić już bez większych problemów. Z biegiem czasu odnotowałam jednak, że środek ten przynosił coraz gorsze rezultaty, aż w końcu przestał działać. Wydaje mi się, że to było te sławetne uodpornienie organizmu na środki, które połykamy. Dodatkowo zaczęły się pojawiać niepożądane skutki uboczne jego stosowania. Miewałam bóle głowy, zdarzały się nudności i kłopotliwe wzdęcia, co było totalnie najgorsze, bo oprócz stawów i kości… bolało mnie jeszcze regularnie chyba wszystko.

To spowodowało, że zdecydowałam się przestać go stosować. Gra nie była warta świeczki. Nie chciałam sobie rozstroić organizmu. Ale znów – zostałam bez żadnego leku na moje powracające dolegliwości i musiałam się męczyć, zaciskając ciągle zęby. Znowu byłam zmuszona zacząć swoje eskapady po specjalistach.

W końcu powiedziałam bólowi: “dość”!!!

I tak jednego dnia siedząc w kolejce do lekarza umierałam z nudów. Zawsze cierpię z żalu słuchając tych wszystkich rozmów, ale, że poważnie nie miałam czym się zająć, a mój telefon był na zupełnym wyczerpaniu… to właśnie przez to stwierdziłam, że porozmawiam z innymi pacjentami. I właśnie jedna z takich rozmów przyniosła mi rozwiązanie mojego problemu.

Harpagon opinie

Ktoś polecił mi Harpagon Forte Max. 

Jeszcze w poczekalni poszukałam opinii w internecie, które w dużej większości wylewały się z for kulturystycznych i tych dla biegaczy. Cóż, skoro takiego preparatu używają ludzie, którzy regularnie rozwalają sobie organizm, to stwierdziłam, że i mi powinno to pomóc, także przeszłam na ich oficjalną stronę:

https://harpagonforte.pl/ – przyznaję, że od razu udało mi się załapać na fajną promocję.

I tak w związku z ostatnimi dolegliwościami układu pokarmowego spowodowanych stosowaniem Opokanu, zgodziłam się przerzucić na lek w postaci maści. I to była dobra decyzja. Dostałam kilka dni później tubkę i jak się okazało… preparat Harpagon Forte Max ma postać miłego w dotyku kremu.

Łatwo się wsmarowuje i szybko wchłania. Dzięki temu jego stosowanie to żaden problem, zwłaszcza dla osób, które nie znoszą pół godziny siedzieć, aby użyć jakiegokolwiek środka przeciwbólowego, czyli tak jak leniwa ja. Dodatkowo to co było dla mnie jednym z najważniejszych czynników (jestem pewna, że część już się domyśla), było to, że Harpagon nie śmierdzi żadną przebrzydłą, babciną maścią na bazie dziwnych ziół. Pachnie jak… zwykły żel. W sumie to po posmarowanu nie pachnie wcale. I – ku mojemu miłemu zdziwieniu – okazało się, że to było dokładnie to, czego potrzebowałam.

W końcu zrozumiałam co to znaczy bezbolesny tryb dnia

Pierwszy dzień od lat naprawdę bez bólu był naprawdę cudowny! A później nastały kolejne. Tylko dzięki Harpagon Forte Max! Poczułam się o wiele lat młodsza, znów zaczęłam o siebie dbać, bo mam na to siłę oraz ochotę na wyjścia z domu. Jestem pewniejsza siebie, mogę w końcu pomyśleć o sobie, a nie o bólu!

Mam Harpagon Forte Max cały czas przy sobie. Pokazuję go każdemu, kto ma problemy do tych niegdysiejszych moich. Już kilka osób podziękowało mi za jego polecenie.

Wniosek jest więc jeden: TO NAPRAWDĘ DZIAŁA!

6 Odpowiedzi do Opokan – opinie o kosztownym remedium “na chwilę”

  1. Tulka pisze:

    Opokan faktycznie kusi ceną. Chociaż jakby sobie tak pomyśleć, to chyba raz lepiej jest się wykosztować na coś skutecznego niż 10x na jakiś tani produkcik.

    • Borys89 pisze:

      Ale jak mam kupić coś tak drogiego, jak Harpagon, jeśli pewnie mogę dostać zamienniki w aptece?

      • Ty pisze:

        Yyyy.
        To wymień chociaż parę produktów, które będą miały analogiczny skład.

        Zawsze mnie śmieszą takie opinie. Nazwijcie mnie hejterem, ale większości ludzi nie ma pojęcia o logistyce, kosztach transportu, pozyskiwania, ekstrakcji składników z roślin itd. Już nie wspominam o hodowli, późniejszej sprzedaży i innych elementach. Przecież to są kosztowne procesy, a najbardziej pożerają finanse te etapy, w których chcesz wyhodować dobrej jakości, zdrowe, pełne substancji aktywnych rośliny. To wcale nie jest tanie! Jakość przekłada się potem na cenę. A wam się wydaje, że większość to widzimisię sprzedawcy…

        Już nie wspominam o tym, ze jest różnica, czy zamawiasz od jakiegoś Janusza z olx, który trzymał krem w pomieszczeniu pełnym roztocz, wilgoci czy z potwierdzonego źródła.

        • szesze pisze:

          Taaak, dlatego powinniśmy kupować takie żele jak Harpagon Forte Max. Robiony specjalnie na zamówienie i dostarczany przez producenta, wszystko pod nadzorem ludzi, którzy wiedzą co robią. Oczywiście o ile zamówicie to z oficjalnej strony (czyli https://harpagonforte.pl/ a nie jakichś dziwnych pseudo stron na Allegro)

  2. Martin pisze:

    Ja sobie zawsze chwaliłem Opokan w żelu, bo mogłem w danym miejscu posmarować i mieć pewność, że nie truję całego organizmu… A w tabletkach? Sam nie wiem, bałbym się chyba o swój żołądek.

    • ernesto68 pisze:

      Same here.
      W żelu opokan daje radę. Przy tabsach mam niestrawność, stąd ja go nie polecam zbytnio. To już lepiej się czuje po gorącym prysznicu i dobrym rozciąganiu… No dobra, chyba, że to poważniejszy problem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

szesnaście ÷ = 2