Olfen żel – opinie, które zaoszczędzą wam pieniądze

Olfen żel — min

Od wielu lat dokuczały mi bóle zwyrodnieniowe kręgosłupa. Z reguły są to trudności z porannym wstawaniem z łóżka, kiedy to wszystkie mięśnie się zastoją, odczuwam wówczas ból, często bez leków nie da się normalnie funkcjonować. Stosowałam wiele leków przeciwzapalnych i przeciwbólowych. Jakiś czas temu polecono mi Olfen żel.

Olfen żel opinie zdobywał świetne i na Ceneo i na forach

Stosowałam go według zaleceń, niby jest żelem przeciwzapalnym polecanym w bólach kręgosłupa i różnych zapaleniach. Przynajmniej mój lekarz powiedział, że maść Olfen jest całkiem dobra na tego typu nasilając się schorzenia.

Czy stosowanie maści Olfen mi pomogło?

Cóż. Zacząć bym musiała chyba ogólnie od mojego podejścia do tego typu preparatów. Tak, tak. Zawsze jestem sceptyczna i stosowałam już niejeden lek, który miał rzekomo mi pomóc. Oczywiście zazwyczaj kończyło się na tym, że po kilku dniach przestawałam go używać. Stwierdziłam więc, że koniecznie muszę zmienić swoje podejście do przeprowadzonych kuracji.

Dlatego też tym razem dokładnie przestudiowałam całą ulotkę dołączoną do opakowania. Ustawiłam sobie przypomnienie w telefonie, żeby dzień w dzień regularnie stosować ten preparat o tej samej godzinie. Plus jeszcze na noc. Jak zresztą często jest zalecane. Nawet nie zdajecie sobie sprawy jak bardzo dumna byłam z tego, że podeszłam do samej kuracji tak poważnie.

Zużyłam całą tubkę Olfenu i muszę to przyznać… że niestety nie jestem zadowolona z jego efektów. Ma bardzo słabe działanie, nie wiele pomaga i ogólnie nie poleciłaby go innej osobie, która cierpi tak jak ja. Może na początku była delikatna różnica (ciągle sobie powtarzałam – jutro będzie lepiej, to potrzeba czasu), ale po kilku dniach w ogóle nie czułam już prawie nic.

Moje poszukiwania doprowadziły mnie w końcu do innego środka

Po kolejnych dniach spędzonych na ciągłym narzekaniu na ból i niemożności wykonywania prostych czynności w końcu trafiłam na zamkniętą facebookową grupą amatorów biegania we Wrocławiu. Wiecie, ludzie o wspólnej pasji piszą sobie, wymieniają się doświadczeniami i umawiają na wspólne bieganie. Super sprawa.

Harpagon opinie

To właśnie tam szukając w internecie porady jak sobie radzić i jak złagodzić ból, pierwszy raz natrafiłam na krem Harpagon Forte Max, który zmienił moje życie na lepsze. Biegacze z mojego miasta wyrażali na jego temat mnóstwo pozytywnych opinii. Zaczęłam więc szukać informacji i opinii. Zainteresowały mnie doświadczenia innych osób, które cierpią na schorzenia kręgosłupa. Ze względu na siedzący tryb życia, małą ilość ruchu i różne inne obciążenia doprowadziłam do zaniedbania swojego ciała. Niestety, zapewne jak większość nie mam możliwości zmiany pracy na bardziej aktywną, szukałam więc sposobu aby się uporać z tym dyskomfortem.

Dlatego postanowiłam, że zaryzykuję i zamówiłam pierwszą tubkę na https://harpagonforte.pl/

Szukałam rozwiązania, które mogę stosować długotrwale.

Zaczęłam szukać informacji i doczytałam się w nowym na rynku produkcie, który został opracowany dla takich osób jak ja, a do tego zmniejsza objawy bólowe moich mięśni i stawów. Z początku sceptycznie podchodząc do nowości, kupiłam i zaczęłam stosować. Muszę przyznać, że znalazłam maść Harpagon Forte Max, który przywrócił mnie do życia. Nie odczuwam już bólu. Wstawanie poranne z łóżka, nie sprawia mi problemu. Wreszcie mój dzień rozpoczyna się z uśmiechem a nie lekiem przeciwbólowym jak dotychczas. Mam więcej energii i chęci na zabawę z dziećmi.

Skład Harpagonu – czy jest bezpieczny?

Czytając skład tej maści jestem pewna, że nie zaszkodzi mi jej przyjmowanie. W przeciwieństwie do leków przeciwbólowych, które mają wiele negatywnych skutków ubocznych, takich jak wrzodów żołądka lub problemów z wątrobą.

Czy warto kupić taką maść?

Moja odpowiedź może być tylko jedna, bo sama zawsze mam zakupiony zapas, który leży i “czeka” (oby się nie doczekał) na moje kolejne urazy lub potencjalne nawroty moich wrodzonych problemów z kręgosłupem.

Dlaczego? Ponieważ stosowanie kremu Harpagon Forte Max pomogło mi odczuć prawdziwą i zdecydowaną ulgę.

Ze zwykłej ciekawości jednego dnia szukałam informacji na temat tej maści i napotkałam wiele pozytywnych opinii i badań laboratoryjnych. Stosowanie tej maści o wspomnianej nowoczesnej formule jest przeze mnie bardzo pozytywnie zaopiniowana. Jestem bardzo zadowolona ze skutków jej działania. Z całą odpowiedzialnością mogę ją polecić innym, którzy mają problemy ze stawami.

9 Odpowiedzi do Olfen żel – opinie, które zaoszczędzą wam pieniądze

  1. szczszcz pisze:

    Zawsze łapalem alergię po żelu Olfen. A wy? Mam wrażenie, że jest zbytnio przesadzona Ech.

    • Mania pisze:

      Niestety mam wrażenie, że tylko nieco ściąga skórę. Może to ma pomagać…? Ale nieładnie wygląda ten biały osad pozostawiony na skórze. Rozumiem, że to bardziej lek niż jakiś wyrób medyczny, ale przez to nie mogę np. częściej go używać latem. Jak tu chodzić z takimi wysmarowanymi nogami w spódniczce? Fu

      • felixx pisze:

        Coś tym jest… Chociaż sam spódniczek nie noszę… 😛
        Ja z kolei nienawidzę kremów, które mają ten nachalny, leczniczy, wręcz babciny zapach. Potem jedziesz autobusem i na kilometr czujesz jak śmierdzi.

  2. gabriello pisze:

    Bardzo nieciekawa, smutna recenzja. W moim przypadku dochodzi po prostu uczulenie na diklofenak, ale jeśli u osób nieuczulonych po prostu nie działa to ja… podziękuje.

    • dobieslav pisze:

      Warto zawsze czytać opinie w internecie przed kupieniem czegoś w ciemno. W kocu reklamy w tv są przecież reżyserowane, a w internecie są sami normalni użytkownicy.

  3. Elizee pisze:

    Witajcie.
    Po internecie krąży wiele recenzji Harpagona, o dziwo niektóre z nich są dosyć sprzeczne. Sama postanowiłam dowiedzieć się, jak to w końcu jest z tym z jednej strony zachwalanych, a z drugiej nieco krytykowanym kremem. Zamówiłam sobie tubkę, jedną na początek, mimo, że przy 3 była zniżka. Nie wiedziałam, czy jest sens brać więcej jak na razie. Krem przyszedł w sumie dość szybko bo w 1,5 dnia. Używałam go przez 4,5 tygodnia regularnie. Pewnie pomyślicie sobie, że to bardzo długo, a może nawet aż za długo, ale przy moim reumatyzmie (a mam dopiero 34 lata) ból jest nieustanny i nieustępliwy. Jak się okazało tubka była bardzo wydajna… Przeważnie stosowałam krem na nadgarstki, łokcie oraz kolana, bo te obszary najbardziej mi dokuczają.
    Nie wiem, czy możecie sobie to wyobrazić… Chyba tylko ktoś z podobnym, reumatycznym problemem może to zrobić. Mój ból zelżał, praca przy komputerze okazała się być łatwiejsza, moje nadgarstki się tak nie odzywały jak dotychczas a przez to moja wydajność wzrosła.
    Nie wiem skąd wzięła się ta negatywne opinie na temat Harpagonu? Może to kwestia indywidualna, że akurat te ekstrakty działają na organizm? A może po prostu ludzie zamawiali jakieś stare, przeterminowane kremy z drugiej ręki a nie te od oficjalnego dystrybutora? Ja w każdym razie zamówiłam na oficjalnej stronie i nie mogę mu nic zarzucić. Ba, będę zamawiała kolejną tubkę.
    Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *