Niesprawdzone leki a skuteczność – Artivit – opinie

Ból stawów to jedna z gorszych dolegliwości jaka może spotkać aktywnego człowieka. Osobiście całe życie byłam aktywna – pływałam, jeździłam na rowerze, a moją pasją były wędrówki górskie. Jednak niestety wiek robi swoje. Gdy stawałam się coraz starsza, zaczęłam mocniej “czuć” moje stawy. Jednak wiek i predyspozycje genetyczne robią swoje. Na początku dało się wytrzymać, jednak po pewnym czasie ze względu na ból musiałam stopniowo ograniczać wysiłek fizyczny. Stało się najgorsze, co mogłam sobie wyobrazić – musiałam zrezygnować z wycieczek w góry. Odbijało się to na moim zdrowiu psychicznym, popadłam w stałe przygnębienie, dodatkowo ten ból… 

Opinie o fiolkach Artivit

Postanowiłam leczyć się w każdy możliwy sposób. W aptece na półce zauważyłam ciekawy lek w fiolkach o nazwie Artivit.

Artivit opinie

Uznałam, że warto spróbować i tak zaczęła się moja medyczna przygoda. Preparat miał naprawdę przyjemny smak, więc nie musiałam się zmuszać do zażywania go. Byłam pełna nadziei. Po pewnym czasie stosowania zauważyłam jednak, że nic się u mnie nie zmienia. Ból stawów jak był, tak pozostał. Jedyną zaletą produktu był jego smak, jednak chyba nie w tym celu kupujemy lekarstwa. Zrezygnowałam z dalszego korzystania, kupiłam inny lek, który również okazał się niewypałem.

Zrezygnowałam z ampułek i wybrałam jednak żel!

W końcu natrafiłam na internecie na reklamę żelu Harpagon Forte Max, a potem na ich stronę https://harpagonforte.pl/

Harpagon opinie

Uznałam, że stosowanie tego typu produktów jest dodatkowo zdrowsze dla organizmu, niż zażywanie czegoś doustnie. Zachęciły mnie również przychylne opinie. Wybrałam się więc do apteki i zakupiłam żel. Już po kilku użyciach zauważyłam, że ból nie jest tak duży jak wcześniej, tym samym poprawił się zakres ruchów w moich stawach. Pełna nadziei kontynuowałam stosowanie żelu i to był mój najlepszy wybór. Po dłuższym okresie czasu ból minął jak ręką odjąć! Nie wierzyłam, że zwykły środek do wcierania może dać aż takie efekty.

Czy jestem zadowolona? I TO JAK!

Nie wiem z czego dokładnie stworzono ten produkt, jednak efekt jest niesamowity! Znowu mogę powrócić do aktywnego trybu życia, nic mnie nie boli, a na następny wyjazd z mężem planujemy podróż w piękne polskie Tatry

8 Odpowiedzi do Niesprawdzone leki a skuteczność – Artivit – opinie

  1. popik pisze:

    U mnie historia wyglądała całkiem podobnie. Jestem ogromną fanką wspinaczek wysokogórskich, ale moje stawy bardzo na tym cierpiały i w końcu musiałam sięgnąć po jakiś lek. Artivit dawał radę przez pierwsze dwa tygodnie, ale chyba mój ból był na tyle chroniczny, że na dłuższą metę efekty Artivitu nie były “wow”. Sądziłam do tej pory, że czeka mnie chyba długa rehabilitacja a może nawet zabieg na stawy kolanowe, ale daliście mi ciut nadziei, że jednak nie musi tak być… Spróbuję Harpagonu z pewnością.

  2. kosmo88 pisze:

    a ja tu tylko cichutko napomknę, że stosowałam Harpagon Forte Max po tym jak przez wakacje pracowałam w korpo i nabawiłam się ogromnych problemów ze stawami i w 1 miesiąc wszystkiego się pozbyłam. nie został nawet ślad. pochwalę się, że nawet udało mi się złapać fajną promocję na ich oficjalnej stronie (https://harpagonforte.pl) i wyszło taniej niż na Allegro itp:)

    • jankos pisze:

      Dobrze słyszeć, że znalazłaś coś dla siebie. Powtarzam już niemal jak mantrę, tym którzy pracują przywiązani do krzesła albo długo przebywają w pozycji stojącej. To nigdy nie jest dobre dla organizmu i dziwię się, że tak mało mówi się o higienie pracy, żeby w przyszłości zmniejszyć ryzyko powstawania zwyrodnień. Przy 8h pracy przy biurko powinny być dodatkowe zajęcia na basenie albo chociaż powinni sponsorować kremy lub preparaty na późniejsze dolegliwości stawowe. Marzenie 😛

  3. popik pisze:

    Bardzo szybko potrzebowałem leku – więc kupiłem Artivit w ciemno…. i oj bolało, bolało. W zasadzie nadal odczuwałem ból i cierpienie. Myślałem, że to naturalne dla procesu leczniczego – ale chyba nie. Z dnia na dzień wszystko pozostawało po staremu – a ja się coraz bardziej irytowałem (i cierpiałem). Gdy w końcu ból stał się nie do wytrzymania – zrezygnowałem z niego.

    • pabis777 pisze:

      O chryste, podziwam za wytrwałość

    • MARYŚ pisze:

      U mnie Artivit się sprawdził, bo wydaje mi się, że nieco mobilność stawu się nieco poprawiła 🙂 Jak na tamten okres sprzed dwóch lat, byłam usatysfakcjonowana. Z czasem jednak to nie wystarczyło… musiałam dołożyć coś z zewnątrz, żeby zmniejszyć opuchliznę. Swój dzień zaczynałam od smarowania kolana.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

dziewięćdziesiąt jeden − osiemdziesiąt pięć =