• Zwalcza ból kości, mięśni i stawów
  • Atakuje dokładne miejsce bólu
  • 100% naturalnych składników
  • Zapobiega przyczynie bólu

Koszt/Jakość: 5/5

Tabletki na ból kości Nalgesin Mini – opinia matki

Od niedawna zmagam się z nasilającymi się bólami mięśni i stawów. W ostatnich dniach były one tak nagłe i niespodziewane, a zarazem silne, że chciałam sięgnąć po coś, co pomoże mi z bólem natychmiast. Szukałam na ten temat informacji na stronach internetowych i zdecydowałam się sięgnąć po Nalgesin Mini- tabletki na ból kości. Zachęciła mnie przede wszystkim dość niska cena i forma leku- tabletki. Lek posiadał też pozytywne opinie. Zdecydowałam się wypróbować kurację. Kupiłam jedno opakowanie, ponieważ maksymalny czas przyjmowania leku to tydzień.

Tabletki na ból kości Nalgesin Mini – ulotka i zawartość opakowania

nalgesin-mini-opinie

Moim problemem było codzienne poruszanie się, a raczej ostry ból, który dawał znać kilka razy dziennie i nie pozwalał mi aktywnie spędzać mojego czasu. Mimo młodego wieku, podczas biegania, często doskwierał mi ból kolan, który uniemożliwiał mi dalsze uczestniczenie w aktywności. Czasami także, kiedy spędzałam dużo czasu siedząc, dużym problemem było wstawanie. W przeszłości zarażona byłam na wiele kontuzji z racji sportu jaki uprawiałam i obecnie normalne funkcjonowanie stawało się problematyczne. Postanowiłam więc, znaleźć w internecie lek, który mógłby pomóc mi na moją przypadłość, a z racji szybkiego trybu życia i braku czasu wybrałam tabletki, a dokładnie Nalgesin Mini. Opakowanie zawiera około 20 tabletek, co mogło by się wydawać- dość sporo, gdyż ulotka wskazywała iż, dawkowanie powinno odbywać się co ok. 12 godzin. Jedyną zaletą tych tabletek było ich szybkie działanie, ale dla lepszego efektu, zmuszona byłam brać dwie, gdyż po jednej tabletce nie odczuwałam żadnych zmian, a wręcz przeciwnie ból nasilał się.

W mojej opinii Nalgesin Mini nie pomaga na ból kości

Nie byłam w stanie zwalczyć bólu stawów długotrwale, ponieważ maksymalna ilość tabletek, która jest zalecana do dziennego spożycia to 3 w ciągu doby. Po wzięciu dwóch tabletek i upływie kilkunastu godzin, ból pojawiał się znowu, a przy spożyciu kolejnej dawki, żadne efekty nie były już zauważalne. Produkt nie dał mi efektów, których oczekiwałam, a jego działanie było dość znikome. Pomagał tylko po wzięciu większej dawki lub przy stosowaniu dodatkowych maści- doraźnie, a przez zwiększenie dawki i dozowanie większej ilość leku ze względu na substancję czynną, którą zawiera skład, po prostu bolał mnie brzuch. Duży minusem jest także to, że lek można stosować tylko kilka dni, a ból stawów utrzymywał się stale.

Na szczęście znalazłam Harpagon

Wtedy to postanowiłam zrezygnować z tabletek i poszukać leku w formie żelu, który nie będzie obciążał mi wątroby, a działał bezpośrednio na mój problem- ból stawów. Szukałam pomocy w Internecie i trafiłam na Harpagon, który to polecany był przez dużą ilość osób. Początkowo nie zachęcała mnie cena żelu, ale ból nasilał się coraz bardziej, więc postanowiłam spróbować. Żel Harpagon bardzo pozytywnie mnie zaskoczył, jest dość łagodny dla skóry i działa natychmiastowo. Podoba mi się, że Harpagon działa nie tylko docelowo na ból, ale wzmacnia także struktury kostne i stawowe. W tym momencie żałuję, że brałam tak dużą ilość tabletek na bóle stawów, kiedy to użycie żelu, bez zatruwania organizmu, obciążania wątroby, może przynieść tak szybki i długotrwały efekt.

4 Odpowiedzi do Tabletki na ból kości Nalgesin Mini – opinia matki

  1. sisi pisze:

    Duży plus, bo tabletki dostępne bez recepty. Tylko problem jest z ich dostępnością, bo w niewielu aptekach można go znaleźć.

  2. Kara pisze:

    Jeśli wiemy, że ból jest nagły i nie będzie długotrwały, to jak najbardziej Nalgesin mini się sprawdzi. Tylko, że nie poradzi sobie z przewlekłym bólem, wtedy lepiej kupić sobie coś o długofalowym działaniu.

    • bezradna ewka pisze:

      Ale co kupić? Też tabletki?
      Już drugi miesiąc mija, ból biodra ciągle mi doskwiera, a wypróbowałam już praktycznie wszystkie tabletki na rynku. Niestety przy tym nabawiłam się problemów z trawieniem i nie wiem, czy kolejne tabletki nie zrobią więcej szkody niż dobrego.

      • JOLA pisze:

        Kochana! Nie truj się dłużej tymi tabletkami! Tak jak piszesz – może zrobić sobie bardzo dużą krzywdę, w nieskończoność obciążając wątrobę i żołądek!
        Robiłam tak jak Ty. Tabletki wydawały mi się remedium na wszystko. Brałam je, gdy pojawiał się ból głowy, a ja musiałam iść na przedstawienie w przedszkolu mojego syna. Zażywałam, gdy nadwyrężyłam sobie kostkę, pracując w ogródku i stając krzywo na rabatkę. Jak ze stresu przed zebraniem w pracy skręcało mnie w żołądku… to też oczywiście tabletka.
        No i teraz nie mogę brać ich w ogóle.
        Ale na szczęście, bo otworzyło mi to oczy na toksyczność tabletek… Teraz trzymam się tylko i wyłącznie NATURALNYCH maści. Harpagon Forte mam przy sobie ciągle, a tabletek nie noszę w ogóle. Kupiłam sobie parę tubek na zaś, bo wtedy wychodzą o wiele taniej tutaj https://harpagonforte.pl/ Krem na wszystkie zwichnięcia i nadwyrężenia można stosować! A wiadomo, przy bólu głowy nacieram skronie amolem, a jak boli brzuch to zdrowa herbata albo coca cola!
        I działa!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

dwadzieścia osiem + = trzydzieści siedem