• Zwalcza ból kości, mięśni i stawów
  • Atakuje dokładne miejsce bólu
  • 100% naturalnych składników
  • Zapobiega przyczynie bólu

Koszt/Jakość: 5/5

Saszetki na ból kości Pyrmidon – opinie o leku

Jestem osobą wchodzącą już w wiek podeszły. Całe życie byłam osobą aktywną i sprawną. Lubiłam się ruszać, nie miewałam jakiejś specjalnej nadwagi i pilnowałam zdrowej diety. Wydawało mi się więc, że przekraczając wiek emerytalny, będę mogła liczyć nadal na dobry stan zdrowia. Po części sprawdziło się: wciąż byłam w dobrej kondycji, jednak pewnego pięknego dnia, kiedy się obudziłam, poczułam pewien dyskomfort – bolały mnie kolana. Miałam pewne trudności z chodzeniem.

Saszetki na ból kości miały pomóc mi z bólem kolan

Poszłam do lekarza pierwszego kontaktu, który zna mnie od lat i zna mój ogólny stan zdrowia, zrobiliśmy niezbędne badania i okazało się, że to lekkie zmiany reumatyczne. “Lekkie” – cóż, nie chciałam wobec tego doświadczyć tych poważniejszych. Musiałam podjąć jakąś kurację nie tylko pod kątem bólu, ale i ewentualnych stanów zapalnych.
Lekarz polecił mi więc Pyramidon saszetki na ból kości. Nazwa leku była mi skądś znana – może z jakiejś reklamy, czy ulotki widzianej w aptece? Faktycznie, pani farmaceutka powiedziała mi, że ostatnimi czasy środek ten jest polecany pacjentom z bólami. W jego skład wchodzą wapń, kwas acetylosalicylowy oraz witamina C. Sprawdza się więc on także podczas różnych infekcji, którym towarzyszą bóle mięśni. Pomyślałam, że może warto spróbować, skoro środek polecił mi lekarz i pani farmaceutka. Zaczęłam wiec pierwsza kurację pod kątem stawów, z nadzieją, że szybko odczuję ulgę, a moje kolana szybko będą w lepszej kondycji.

Pyrmidon saszetki na ból kości – ulotka i moja kuracja

Kiedy zaczynam stosować nowy środek, zawsze ważna jest dla mnie jego ulotka i jej zawartość. Kurację stosowałam przez równe 6 tygodni. To znaczy, brałam odpowiednią dawkę leku, kiedy kolana bardzo bolały. Nie przekraczałam maksymalnej zalecanej dawki jednorazowej – jestem na tym punkcie przewrażliwiona. I z perspektywy czasu wiem, że efekty stosowania Pyramidonu od początku nie były mnie nawet zadowalające. Z początku tłumaczyłam sobie, że kolana trzeba po prostu podleczyć, to ból będzie ustępował na coraz dłużej. Jednak, jak długo można wytrzymać z codziennym bólem, będąc wciąż aktywną osobą?
Środek nie podziałał jakoś specjalnie ani przeciwbólowo, ani też przeciwzapalnie, czy po prostu leczniczo. Po 4 tygodniach po niemal każdej dawce czułam tez pewien dyskomfort związany z żołądkiem – było mi trochę mdło i czułam ciężkość w żołądku. To dało mi do myślenia – wiedziałam, że będę musiała Pyramidon odstawić. Oznaczało to, że stosuję go już za długo i przez kolejne 2 tygodnie brałam go, jak już naprawdę musiałam ograniczając dawkowanie do niezbędnego minimum.

Na mnie saszetki Pyrmidon nie zadziałały

Zaczęłam stosować Pyramidon, bo poleciły mi go osoby związane z leczeniem, a ja wobec tego nie zrobiłam żadnego researchu we własnym zakresie – nie poczytałam nawet żadnych opinii innych użytkowników na temat tego środka. Teraz wiem, że i opinie innych pacjentów są ważne. W przyszłości zamierzam zawsze ich poszukać, jeśli będę miała zacząć stosować zupełnie nowy dla mnie lek. Wiem już, że nie wszystko działa tak samo na to samo u wszystkich, jednak żeby nie uzyskać choć minimum oczekiwanych (niezbyt wygórowanych) rezultatów? Zawiodłam się – po części na własne życzenie.

5 Odpowiedzi do Saszetki na ból kości Pyrmidon – opinie o leku

  1. Dorota W. pisze:

    Czy przypadkiem pyramidon to nie był lek podobny do pyralginy lecz który został wycofany z obiegu? Podobno uszkadzał wątrobę, nerki i przewód pokarmowy. Bardzo proszę o informację.

    • robert jaworzno pisze:

      Chyba chodzi o dwa różne leki. Ten pyramidon, o którym Pani pisze, to aminofenazon, czyli faktycznie lek, który nie jest ogólnie i dla wszystkich dostępny. Za to ten drugi pyramidon nie jest toksyczny, wręcz przeciwnie jest raczej słaby w działaniu, bo ma kwas acetylosalicylowy, trochę wapnia i witaminy c. Raczej znikome działanie dla kości.

  2. Asia z Lubawy pisze:

    Potwierdzam, że raczej znikome działanie dla kości. Nie mogłam patrzeć, jak podczas grypy moja córka cierpi i płacze, i wyje z bólu. Kupiłam jej pyramidon, bo myślałam, ze będzie najdelikatniejszy, ale nadal skuteczny. Oczywiście dodatkowo przemówiła do mnie duża zawartość witaminy c i wapnia. Pomyślałam sobie, że pomoże jej szybciej się pozbyć wirusa.
    Niestety, byłam zmuszona dalej patrzeć, jak moje jedyne dziecko bardzo cierpi. Brak mi słów, żeby opisać jak się czuje rodzic, który nie może pomóc córce. Od tamtego momentu pyramidon stoi u nas, gdzieś na najwyższej półce i się kurzy, bo ja nie widzę dla niego sensownego zastosowania.

  3. Wiola Górska pisze:

    Tani i bez recepty – to mogę wymienić, jako zdecydowane plusy. Dobrze, że ma witaminę c, ale nie widzę powodu, dla którego wsadzili tam wapń. Działa bardzo podobnie do aspirin c, więc wydaje mi się, że wapń w ogóle nie pomaga. Na lekkie osłabienie, super, ale jednak forma saszetek nie jest tak poręczna, jak np. tabletka. Zawsze trzeba mieć przy sobie jakiś kubeczek z wodą.

  4. Liwia111 pisze:

    Nie dziwię się Pani, że nie zasięgnęła Pani opinii w internecie na temat tego leku. Ja zawsze polegam na wiedzy farmaceutów, do tej pory się na tym nie sparzyłam, ale z pyramidonem właśnie tak było. Zapewniały mnie, że dzieciom taka forma w saszetce podpasuje i wypiją ją raz dwa. Poza tym miała też pomóc na bóle wzrostowe mojej starszej córki. Nic nie dało, a ja byłam załamana, że moje dziecko cierpi wstają rano, kładąc się wieczorem, czy nawet siedząc przy odrabianiu lekcji. Ja nie jestem w stanie nic mu pomóc!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

dwa ÷ = 2