Reumo Terapia – opinie o kuracji nieskutecznym żelem

Przez lata pracy niestety nadwerężałam swoje stawy i mięśnie – taka praca. Cóż na to poradzić. Efekt jest niestety taki, że – będąc po czterdziestce – zaczęłam cierpieć często na różne bóle zwyrodnieniowe. Z początku jakoś to wytrzymywałam. Nie lubię niepotrzebnie brać tabletek przeciwbólowych. Zdaję sobie też sprawę, że w takich przypadkach, jak mój, samo działanie przeciwbólowe nie rozwiązuje sprawy. W końcu nadszedł taki dzień, że musiałam zacząć coś stosować.

Żel Reumo Terapia opinie miał na tyle dobre, że go kupiłam

Zależało mi na znalezieniu jakiegoś środka do użytku zewnętrznego, czyli – najprościej mówiąc – w postaci kremu, czy też żelu. Po pewnym czasie spędzonym na poszukiwaniu, zdecydowałam się na żel o nazwie Reumo Terapia. Sama nazwa brzmi obiecująco, prawda?

Reumo Terapia

Ulotka i zastosowanie

Wg ulotki, można go było stosować nawet kilka razy dziennie – dla mnie to plus. dodatkowo zawiera on mentol, który całkiem ładnie pachnie i łagodzi ból. Kupiłam więc od razu dwa opakowania. Ktoś powie, że to nierozsądne, trzeba jednak pamiętać, że ja miałam do smarowania nie jedno miejsce, a przynajmniej trzy, w porywach nawet cztery.

Z początku użytkowało mi się ten żel całkiem nieźle. Faktycznie, sam środek w połączeniu z masażem bolącego miejsca, przynosiły kojący efekt. Ulgę czułam najdłużej zwłaszcza wieczorem, kiedy po nasmarowaniu właściwie się już nie ruszałam z domu, a nawet – czasem – dość wcześnie chodziłam spać.

Jednak wraz z biegiem czasu niedogodności związane z moimi zwyrodnieniami zaczęły się nasilać – przede wszystkim w lewym łokciu. Zdarzały się dni, kiedy Reumo Terapia działał na krótko i nie likwidował bólu do zera.Trochę mnie to niepokoiło. Czy po prostu mój organizm przestał reagować pozytywnie na zestaw składników zawarty w tym żelu? nie mam pojęcia. nie stosowałam go przecież jakoś specjalnie długo.

Faktem jest, że miałam problem: trzeba było pomyśleć o innym środku, żeby móc jakoś w ciągu dnia w miarę dobrze funkcjonować.

O mało nie straciłam całej nadziei

I wtedy siostra poleciła mi Harpagon Forte. Zainteresowało mnie w tym środku to, że miał w swoim składzie składnik pochodzenia roślinnego – to dla mnie istotne, bo stawiam na naturę – o działaniu przeciwzapalnym. Stwierdziłam wiec, ze dam mu szansę i kupiłam opakowanie. Z pozytywnym zdziwieniem stwierdziłam, że żel całkiem dobrze radzi sobie z bólem. A – jako, że oddziałuje tez na stan zapalny – po kilku dniach bóle zaczęły występować z mniejszym nasileniem. Co istotne – każde zastosowanie żelu wystarczało – pod kątem bólowym – na coraz dłuższy czas.

W końcu poczułam co to znaczy żyć znowu normalnie

Muszę stwierdzić z perspektywy czasu, że przez przypadek trafiłam na środek, na który mój organizm reaguje bardzo dobrze i świetnie poddaje się jego działaniu. To istotne, zwłaszcza dla kogoś, komu ból powoli zaczyna utrudniać życie, tym bardziej, jeśli występuje on w kilku miejscach na raz. Żel Harpagon Forte można łatwo rozsmarować po bolącym miejscu. Dobrze się wchłania i nie pozostawia żadnej niemiłej w dotyku, czy zapachu warstwy w miejscu zastosowania. środek ten mogę polecić każdemu z czystym sumieniem. Przetestowałam go na sobie i jestem zadowolona w 100 %. To jeden ze stałych środków obecnych w mojej apteczce.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *