• Zwalcza ból kości, mięśni i stawów
  • Atakuje dokładne miejsce bólu
  • 100% naturalnych składników
  • Zapobiega przyczynie bólu

Koszt/Jakość: 5/5

Pyralgina – opinie w telewizji to nie wszystko

Wraz z wiekiem coraz bardziej zaczął mi dolegać ból nóg. Budząc się rano, czasami nie miałam ochoty wstawać z łóżka. Ból był tak dokuczliwy, że nie mogłam nawet bawić się z moim ukochanym wnukiem, który widząc grymasy bólu na mojej twarzy starał się mnie unikać.

Pyralgina opinie miała świetne… w telewizji

Ratując sytuację sięgnęłam po “sprawdzone i skuteczne”, według reklam w telewizji tabletki Pyralginy i Pyralginy Max.

pyralgina opinie

Wiecie jak to jest z produktami, których reklamy widzimy w mainstreamowych mediach. Często po prostu im ufamy, bo skoro reklamowane są bezpośrednio za kilkaset tysięcy, a często i kilka mionów, a zwłaszcza widzimy wszystkie informacje w stopce, to człowiek sam chce zaufać takiej ofercie. Tak samo zrobiłam i w tym przypadku. Po kilku godzinach poleciałam do apteki i kupiłam oba zestawy tabletek. Jedne na noc, drugie na normalne funkcjonowanie w ciągu dnia.

Przede wszystkim zależało mi, żeby nie narobić sobie problemów w ciągu dnia. Jeszcze bym zasłabła za kierownicą albo co gorsza podczas zabawy z moim wnuczkiem i dopiero narobiłabym problemów. I strachu.

Niestety ich stosowanie przyniosło odwrotne skutki.

Ból nieznacznie ustępował na krótko, zaczęły się jednak pojawiać inne dolegliwości. Ból brzucha połączony z nudnościami po zażyciu Pyralginy (a co dopiero po Pyralginie Max) były tylko wstępem. Jako osoba lecząca się na nadciśnienie, zauważyłam, że po zażyciu Pyralginy (dla dzieci podobno działa bardzo podobnie, szok) ciśnienie krwi gwałtownie spada, a ja z uwagi na zawroty głowy nie mogę aktywnie uczestniczyć w życiu mojego wnuka.

Ciągle szukałam czegoś co mi pomoże

Idąc obolała na pobliskie targowisko spotkałam sąsiadkę, wesołą jak zawsze, która na mój widok oniemiała. Opowiedziałam jej o moim problemie – bólu nóg i efektach leczenia Pyralginą. Wtedy ona z uśmiechem opowiedziała mi, że też miała kłopoty z bólem nóg.

Wtedy za namową koleżanki sięgnęła po Harpagon Forte – maść stosowaną na bolące nogi. Bardzo szybko nastąpiła poprawa, ból minął, rano budziła się wypoczęta. Sąsiadka powiedziała, że maść lub żel Harpagon Forte stosuje także jej wiele koleżanek z koła tanecznego do którego uczęszcza.

Zaintrygowana, chociaż pełna rezerwy udałam się do domu, gdzie w internecie znalazłam stronę producenta maści Harpagon Forte – https://harpagonforte.pl/

Poczytałam trochę, zainteresowało mnie to, że Harpagon Forte zawiera jedynie naturalne składniki. Po moich przykrych doświadczeniach z Pyralginą miałam dość szpikowania się chemią. Okazało się także, że Harpagon Forte występuje w formie zarówno żelu jak i maści. Głównym czynnikiem przeciwbólowym jest czarci pazur. Zakupiłam maść i zaraz po otrzymaniu przesyłki zaczęłam ją używać. Pierwsze wrażenie było bardzo dobre – maść ładnie pachniała. Już następnego dnia, budząc się rano zauważyłam, że ból nóg był znacznie mniejszy. Moja skóra była gładsza – spojrzałam na opakowanie maści – okazało się , że zawiera ona lanolinę, wygładzającą i zmiękczającą skórę. Używam maści Harpagon Forte od ponad miesiąca. Ból minął jak ręką odjął, rano budzę się promienna i od razu aktywna. Nie odczuwam żadnych niepożądanych objawów stosowania Maści. Pomimo długotrwałego stosowania nie wystąpiły też żadne zmiany skórne. Mój mąż zauważył nawet, że odkąd stosuję maść Harpagon Forte, moje nogi są gładkie i delikatne.

W końcu mogłam poczuć się znowu zdrowa

Teraz dzięki maści Harpagon Forte mogę długo spacerować z moim ukochanym wnukiem, a nawet razem z nim biegać. Nie sprawia mi to żadnego bólu. Spotkałam moją znajomą, która poleciła mi Harpagon Forte. Nie była zaskoczona moim zachwytem maścią – wszystkie jej koleżanki mające problem z bólem nóg, które używały Harpagon Forte, też go chwalą. Powiedziała mi, abym także spróbowała Harpagon Forte żel, który podobnie jak maść czyni cuda. Zauważyłam, że mój mąż, który nie lubi mówić o swoich dolegliwościach, a którego też czasami bolały nogi, gdy myśli, że nie widzę, zaczął używać mojej maści. Będę polecała Harpagon Forte wszystkim moim znajomym.

6 Odpowiedzi do Pyralgina – opinie w telewizji to nie wszystko

  1. Hania1980 pisze:

    Nie wiem czy czytaliście, ale pyralgina to tylko metamizol, który działa przeciwbólowo, ale nie ma właściwości przeciwzapalnych. Na rynku jest wiele bardziej kompleksowo działających preparatów, dlatego pyralgina to tylko na jakiś lekki ból głowy i tyle. 😉

  2. Leyna pisze:

    Pyralgina w sumie jest spoko, wiele razy ratowała mnie przed bólem głowy. Od jakiegoś czasu bolą mnie też kości nadgarstka, ale nie powiedziałabym, że Pyralgina je uśmierza. Może to nie ten rodzaj bólu czy coś…

    • Gosiaa:) pisze:

      Jeżeli Pyralgina ma działać przeciwzapalnie to na chłopski rozum musiałabyś mieć ból o podłożu zapalnym. Może cierpisz na ból reumatyczny? 🙂

    • Lu pisze:

      Heja. Został u mnie zdiagnozowany zespół cieśni nadgarstka i lekarz od razu powiedział, żeby nie przesadzać z różnymi przeciwbólowymi lekami. Pyralginę chyba najczęściej stosuje, ale nadgarstek jednak nadal pobolewa. W tym wypadku bez maści się nie da obejść, polecam sobie znaleźć dla siebie jakąś najlepszą a leki doustne ograniczyć do niezbędnego minimum. Co z tego, jak nadgarstek się zaleczy, ale wątroba będzie rozwalona? 😛

  3. izaabelka pisze:

    Jestem zszokowana tą historią!
    Żadnych tabletek przeciwbólowych nie można stosować przez długi okres czasu, bo ostateczne można się nabawić
    a) wrzodów żołądka
    b) uszkodzenia wątroby.
    Nie wiem co gorsze. Ludzie!!! Jeżeli cierpicie na przewlekłe bóle, to używajcie naturalnych preparatów, jednak zawsze zaczynając od wykonania testu alergicznego na skórze.
    Wierzcie lub nie, ale np. maść borowinowa (podobnie jak końska maść) mnie uczulała, mimo, że to naturalny preparat!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

siedem ÷ 7 =