Maść końska – opinie i mity o babcinym leczeniu

Niestety, w mojej rodzinie dość często pojawiały się problemy ze stawami – spor przypadków zwyrodnień i nadwrażliwości na przemęczenie. Niestety, problem dopadł i mnie i to niestety w dość młodym wieku. W pewnym momencie prawie zrezygnowałam z życia typowej dwudziestolatki. Rzadko wychodziłam ze znajomymi potańczyć, a jeśli już decydowałam się na wyjazd z paczką przyjaciół, to nie po to, żeby zwiedzać i chodzić nawet po najmniejszych górkach. Każdy taki wyjazd niestety łączył się z braniem sporych dawek leków przeciwbólowych

Koleżanka zwróciła mi uwagę, że zniszczę sobie żołądek i wątrobę, jak będę łykać tyle proszków przeciwbólowych, sięgnęłam wiec po środek najpopularniejszy w mojej rodzinie, czyli po maść końską. nie powiem, poczułam ulgę, ale nie totalny zanik bólu.

masc konska opinie

Godziłam się jednak z tym, bo i tak nie musiałam już brać innych środków przeciwbólowych. Maści używałam jednak dość często, żeby jakoś funkcjonować, aż niestety nabawiłam się nadwrażliwości na któryś ze składników, bo po każdym użyciu zaczęła mi wychodzić wysypka w miejscu zastosowania maści.

Nie wiedziałam już, jak walczyć z tym bólem…

Wtedy kolega zwrócił mi uwagę, że to nie może tak być, że stosowany środek nie dość, że nie pomaga tak, jak powinien, to jeszcze powoduje inne problemy zdrowotne. Zgodziłam się z nim całkowicie i spytałam, co wobec tego powinnam zrobić, bo nie godzę się na powrót bólu. Wtedy znajomy wyjął z torby opakowanie Harpagon Forte Max i powiedział, żebym wypróbowała ten środek, bo jemu pomógł i od miesiąca nie wie już,co to ból stawów i mięśni. Dokuczały mu one na skutek dość ciężkiej pracy. Zgodziłam się zaryzykować…

Harpagon Forte opinie

… I nie żałuję. Niemal z dnia na dzień zaczęłam żyć pełnią życia i z niego korzystać. Wychodzę ze znajomymi, mogę tańczyć, chodzić na wycieczki i to wszystko bez żadnych niemiłych skutków ubocznych! Nabrałam pewności siebie. Moi znajomi mówią mi, że wyładniałam i wyglądam kwitnąco, bo nie wyglądam już na zmęczoną ciągłym bólem.

Mi Harpagon Forte Max polecono i teraz ja go z czystym sumieniem polecam. Sprawdziłam i jestem zachwycona; czuję się jak nowo narodzona. To cudowne, kiedy nic nie boli!

 

9 Odpowiedzi do Maść końska – opinie i mity o babcinym leczeniu

  1. kiełbak napisał(a):

    Bardzo nieciekawa, smutna recenzja. Chyba zacznę podchodzić ostrożnie do wybierania środków, zwłaszcza, jeżeli chodzi o leczenie tego typu ważnych sektorów mojego ciała.

  2. graba567 napisał(a):

    Uważam takie porównanie za krzywdzące dla Harpagon Forte Max. Czemu? Stawiać produkt, który w ogóle nie działa, z takim, który daje jakiekolwiek efekty – jest krzywdzącym dla tego drugiego. Porównujcie produkty, które coś robią, a nie oszukańczy lek z normalnym.

    • gerwazzzy napisał(a):

      Zgadzam się, Harpagon Forte Max powinno porównywać się z topką innych leków tego typu, a nie jakimiś do naciągania chorych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *