• Zwalcza ból kości, mięśni i stawów
  • Atakuje dokładne miejsce bólu
  • 100% naturalnych składników
  • Zapobiega przyczynie bólu

Koszt/Jakość: 5/5

Iburapid – opinie kobiety po 40 roku życia

Nigdy nie przesadzałam z lekami. Nie brałam ich bez potrzeby. A i na ból brałam coś tylko wtedy, kiedy sam nie mijał. A bolała mnie czasem głowa – na zmianę pogody. Jednak fizyczna praca w młodości zrobiła swoje. Ledwo skończyłam 40 lat, zaczęły dokuczać mi stawy i plecy. Miałam stwierdzić lekkie zwyrodnienia i – póki co – zezwolił bazować na środkach przeciwbólowych i przeciwzapalnych, dostępnych bez recepty.

Przeciwbólowy Iburapid? Opinie na to wskazywały

Starałam się wytrzymać bez nich jak najdłużej, jednak w końcu nadszedł taki dzień, że musiałam podjąć decyzję dotyczącą tego, co stosować na moje bólowe dolegliwości. Koleżanka powiedziała mi, że bierze na tego typu bóle Iburapid. Tabletki te miały zarówno usuwać ból, jak i działać przeciwzapalnie. Czyli coś jak dla mnie. Nie myśląc wiele i nie szukając dalej, kupiłam wiec ten środek i zawsze nosiłam przy sobie, aby móc go zastosować, kiedy będzie to konieczne.

Kiedy zastosowałam Iburapid po raz pierwszy, byłam pozytywnie zaskoczona – zadziałał, a ja miałam spokój od bólu przez dobrych kilka godzin. Stosowałam tabletki zgodnie z ulotką. Absolutnie nie chciałam ich przedawkować.

Niestety, po kwartale środek przestał działać tak idealnie, kiedy brałam dozwoloną dawkę dobową.

Ból nie mijał w 100%, a ulgę odczuwałam może przez 2-3 godziny i to wszystko. Kiedy do bólów stawów i pleców dochodził ból głowy na zmianę pogody, okazywało się, że Iburapid nie radził sobie tez z głową. Jednak na ten ból znalazłam inne rozwiązanie – po prostu brałam inne tabletki. Został mi jednak problem bólów zwyrodnieniowych.

Pomyślałam więc, że może zastosuję coś w formie maści lub żelu.

Szwagierka, która wróciła niedawno z Anglii, podczas pierwszej wizyty u nas po powrocie, słysząc o moich problemach, poleciła mi Harpagon Forte. Jako, że bardzo rozpływała się nad tym żelem i mówiła o nim same superlatywy, po prostu kupiłam pierwsze opakowanie. Okazja do wypróbowania żelu nadarzyła się następnego dnia, kiedy bardzo bolały mnie plecy. Byłam pozytywnie zdziwiona, kiedy już po chwili zaczęłam odczuwać ulgę.

Używałam żel miesiąc, dwa, trzy i skutki jego używania wciąż następowały bardzo szybko i na długi czas. A kiedy bóle powracały po jakimś czasie, to z coraz mniejszym natężeniem.

Żel stosuję zgodnie z zaleceniami z ulotki.

Nigdy nie używałam go częściej, niż to wskazane. Dzisiaj bóle odczuwam dużo rzadziej, niż kiedyś i są słabsze. Wiem, że będą mi towarzyszyły do końca życia. Jednak dzięki Harpagon Forte cierpię coraz mniej i na razie nie muszę stosować silniejszych środków doustnych, które mogą źle oddziaływać na wątrobę i żołądek. Im później do tego dojdzie, tym lepiej. Wszystko wskazuje na to, że żel ten ma działanie długofalowe, a organizm nie robi się na niego nadwrażliwy, ani odporny. Dzięki czemu nie trzeba smarować bolących miejsc częściej, niż zaleca producent.

Harpagon Forte mam cały czas przy sobie. Wsmarowuje się go szybko i wygodnie. Skóra w miejscu jego zastosowania nie jest lepka, czy niemiła w dotyku w jakiś inny sposób.

Dziś czuję się naprawdę świetnie – na razie przestałam martwić się o ból.

7 Odpowiedzi do Iburapid – opinie kobiety po 40 roku życia

  1. mia88 pisze:

    Nie słyszałam do tym leku do tej pory… Ale to chyba zwykły ibuprofen co? W takim wypadku nie kombinowałabym i sięgnęła po ibuprom…

    • Adekk_29 pisze:

      To samo sobie pomyślałem. A Ibuprom jest dostępny od ręki, iburapidu z kolei nigdzie nie widziałem w aptekach.

  2. el Marek pisze:

    Tabletki na ból kości nigdy mi nie pomagały. Mogą to być moje własne odczucia, ale w takich sytuacjach nie zastąpiony będzie zawsze krem. Przynajmniej smaruję w konkretnym, bolącym miejscu, nie muszę się martwić, że obciążę niepotrzebnie organizm.

    • P. pisze:

      Coś w tym jest. Jako sportowiec dorzucę od siebie, że żele często mają tę niezastąpioną właściwość, żeby przy nagłych urazach od razu chłodzą nadwyrężone miejsce. I działają nie tylko na kości, ale też na mięśnie obok. Świetna sprawa.

  3. Zbyszek Kowalski pisze:

    Nigdy nie słyszałem o ibupraidzie i nigdy go nie widziałem nawet w aptekach.
    Zresztą i tak zawsze pierwszym sposobem leczenia bólu kości jest maść. A ostatnim odkryciem to już w ogóle jest harpagon.
    Jakiś czas temu mnie uratował z bólu korzonków, bo przeforsowałem się w trakcie pielenia ogródka. Niby człowiek przed 40stką a takie problemy zdrowotne go już dotykają.

    • biegacz pisze:

      Harpagon? W sensie Harpagon Forte Max? Właśnie przymierzałem się do zakupu, ale nie byłem pewny, czy jest w tym sens, bo krem dostępny tylko przez internet. Też zamawiałeś stąd https://harpagonforte.pl/ ? Z góry thx za odpowiedź

      • Ella:) pisze:

        Jeśli mogę się wtrącić, to pomimo, że ten krem nie ma ibupromu to bardzo dobrze działa na ból. Nie wiem do końca, co to za składniki, ale nie pożałujesz. Ja zamawiałam z tej stronki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

+ czterdzieści siedem = 56